Motor Lubawa - Płomień Turznica 2-2 (0-2)

Opublikowano:

8 sierpnia 2026 r. na Stadionie Łazienkowskim Motor Lubawa podejmował Płomień Turznica. W poprzedniej kolejce drużyna gości minimalnie przegrała u siebie z Constractem 1-2, zaś Motor zdobył jeden punkt w Pieniężnie.

Od początku meczu lepiej prezentowali się goście. To oni jako pierwsi stworzyli groźną sytuację, oddając w 7 minucie strzał z pola karnego na bramkę Motoru, lecz na posterunku był bramkarz Szymon Witkowski. W 13 minucie piękny strzał z dystansu w samo okienko bramki oddał Bartłomiej Łupaczewski, wyprowadzając Płomień na prowadzenie. Dalsza faza meczu nie przyniosła żadnych groźnych sytuacji, aż do 29 minuty. Nierozważny faul w środku pola popełnił zawodnik gości Adam Bojanowski, za co sędzia główny Jakub Narojczyk pokazał mu czerwoną kartkę. Grę w przewadze szybko chciał wykorzystać Motor, lecz strzał Mateusza Szymańskiego z główki zatrzymał się na poprzeczce. Ekipa Płomienia po stracie zawodnika nie podłamała się, mimo jednego zawodnika mniej to oni kontrolowali boiskowe wydarzenia i byli przy piłce, a na dodatek powiększyli prowadzenie, kiedy to w 42 minucie piłkę w siatce umieścił Adrian Sadowski.

Na przerwę piłkarze schodzili przy dwubramkowym prowadzeniu gości.

W przerwę meczu trener Marek Śnieżawski przeprowadził zmianę. Z boiska zszedł Dawid Kuczyński, a wszedł Paweł Kulpa. Po przerwie impuls do odrabiania strat szybko dał Dorian Szwarc, który to w 52 minucie ładnym strzałem pokonał bramkarza Płomienia Aleksandra Spataru. Kilka minut później było już 2-2 za sprawą Bartosza Kuczyńskiego, który pewnie wykorzystał rzut karny. Chwilę później Lubawianie cieszyli się już z bramki na 3-2, lecz sędzia dopatrzył się spalonego i anulował gola. Od tego momentu drużyna Motoru zeszła z tonu i dopiero w końcówce zagroziła bramce Płomienia. W 87 minucie indywidualną akcję przeprowadził Mateusz Szymański, ostatecznie oddając strzał, który wylądował obok słupka. Minutę później Motor wyszedł z kontrą, płasko na pole karne zagrał Filip Szymański, dogrywając do Krystiana Zdrojewskiego, lecz dobrą interwencję zanotował bramkarz gości. Mecz kończy się dużym niedosytem z perspektywy Motoru, który nie wykorzystał w pełni przewagi jednego zawodnika więcej.

15 sierpnia o godzinie 17:00 Motor Lubawa na wyjeździe zmierzy się w derbowym pojedynku z Constractem. 

Jędrzej Świątkowski