Wałsza Pieniężno - Motor Lubawa 2-2 (0-1)

Opublikowano:

W ramach 1 kolejki rozgrywek Klasy Okręgowej Motor Lubawa wybrał się na daleki wyjazd do Pieniężna, aby zmierzyć się z beniaminkiem Wałszą. Drużyna gospodarzy w minionym sezonie wygrała Klasę A (grupa 2) z dorobkiem 63 punktów i równo 100 strzelonych bramek. 

Początek meczu nie należał do najpiękniejszych, z obu stron pojawiało się dużo brzydkich fauli. Za jeden z nich żółtą kartką napomniany został zawodnik Motoru Grzegorz Ewertowski. Jednak z czasem inicjatywę zaczął przejmować Motor, a gospodarze od czasu do czasu wyprowadzali kontrataki, przy których mocno gubiła się lubawska defensywa.  W 17 minucie dobrze rzut rożny rozegrał Motor, na rogu pola karnego piłkę otrzymał Filip Szymański, który ładnym strzałem po długim słupku umieścił piłkę w siatce. Do przerwy Motor powinien jeszcze podwyższyć prowadzenie, lecz klarownych sytuacji piłkarze nie potrafili przekuć na bramki. Warto dodać, że Motor drugi raz trafił do bramki rywali, ale sędzia Grzegorz Kujawa dopatrzył się faulu na bramkarzu i anulował gola. 

Do przerwy w Pieniężnie prowadzili podopieczni Marka Śnieżawskiego 1-0.

W drugiej połowie za odrabianie strat szybko wzięła się Wałsza. Już w 48 minucie do wyrównania po błędzie Lubawian doprowadził Jakub Hałeła. Po strzeleniu gola gospodarze nie poszli jednak za ciosem. Dalsza faza meczu toczyła się w środku pola, dużo było walki, a mało sytuacji. Dopiero w 77 minucie nadarzyła się dobra sytuacja dla Motoru. W polu karnym piłkę dostał Mateusz Szymański, który pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali i wyprowadził Motor na prowadzenie. Gdy wydawało się, że na inaugurację rozgrywek Klasy Okręgowej Motor zgarnie 3 punkty, to w końcowych minutach meczu do wyrównania doprowadził Kamil Graczyk, ratując Wałszę przed przegraną. Mecz kończy się remisem 2-2, który nie zadowala zwłaszcza drużyny Motoru, która przed spotkaniem była faworytem. 

8 sierpnia na Stadion Łazienkowski przyjedzie Płomień Turznica. Początek meczu o godzinie 16:00. 

Jędrzej Świątkowski