Motor Lubawa - Płomień Turznica (1:0) 1:1

Opublikowano:

W trzecim z rzędu domowym spotkaniu Motor Lubawa podejmuje Płomień Turznica. Goście to szósta drużyna ligi, która zdobyła dotychczas 36 punktów. W rundzie jesiennej, w Turznicy padł wynik 4-2 dla Motoru. 

Początek meczu to dużo walki i mało sytuacji z obu stron. Jednak z minuty na minutę mecz stawał się bardziej intensywny, a gospodarze zaczęli uzyskiwać przewagę. W 13 minucie stuprocentową sytuację miał Adrian Zasuwa, ale bramkarzowi udało się interweniować. W 22 minucie spotkania Jeremiasz Barański przeprowadza indywidualną akcję, zostaje sfaulowany w polu karnym, a sędzia główny dyktuje jedenastkę. Do piłki podszedł Bartosz Kuczyński i zamienił rzut karny na gola. Motor prowadzi 1-0. W 27 minucie bliski zdobycia bramki był Marcin Zdunek, ale piłka po strzale z dystansu minimalnie minęła bramkę. Gra się zaostrza. W przeciągu około 10 minut sędzia główny pokazuje 4 żółte kartki, dwie dla gospodarzy (Marcin Zdunek, Bartosz Kuczyński), i dwie dla gości (Bartłomiej Sadowski, Karol Szostek). W pierwszej połowie nic więcej się już nie wydarzyło. Motor zasłużenie prowadzi 1-0, choć wynik powinien być wyższy, bo były ku temu sytuacje.

W drugiej połowie zaczynają do głosu dochodzić goście. W 49 minucie groźny strzał oddaje jeden z zawodników Płomienia, jednak piłka trafia w poprzeczkę. Drużyna z Turznica coraz odważniej i częściej gości na połowie Motoru, natomiast z ich akcji niewiele wynika. W 67 minucie po dobrej akcji gości w sytuacji sam na sam znajduje się były zawodnik Motoru Roman Śnieżawski, lecz skutecznie strzał obronił Marek Koczot. Goście w 81 minucie potwierdzili przewagę i w końcu udało im się zdobyć gola. Po ładnej akcji na pustą bramkę trafił Krystian Jarzyna. W końcówce meczu trener Motoru dokonał zmian - na boisko weszli Igor Chyrzyński i Miłosz Krajewski, a zeszli Bartosz Kuczyński i Marcin Zdunek. W doliczonym czasie gry żółtą kartkę otrzymał jeszcze Damian Gerka, a Bartłomiej Sadowski musiał przedwcześnie opuścić boisko po drugiej żółtej kartce, w konsekwencji czerwonej. Mecz kończy się wynikiem 1-1. 

Po bardzo dobrej pierwszej połowie, można było liczyć na kontynuację ładnej gry ze strony Motoru i zdobycie kolejnej bramki, lecz cofnięcie się do obrony, oddanie piłki gościom i liczenie na kontry, nie przyniosły zamierzonego efektu. W wyniku tego remisu i wygranej drużyny Dąb Kadyny, Motor spada na 10 miejsce w tabeli. 

23 maja o godzinie 16:00 Motor Lubawa pojedzie do Ornety, na mecz z tamtejszymi Błękitnymi, którzy zajmują 3 miejsce w ligowej tabeli. 

Jędrzej Świątkowski 
fot. Wiktor Lange