9 maja 2026 r. to dzień, w którym na Stadionie Łazienkowskim w Lubawie odbywają się derby - Motor podejmuje Constract. Mecze tych drużyn wywołują ogromne emocje wśród kibiców oraz są długo oczekiwane. Dzisiejszym faworytem jest drużyna gości, zarówno pod względem wyników w tym sezonie (4 miejsce, 49 punktów), jak i wygranych w bezpośrednich starciach na przestrzeni 3 lat (3 wygrane, 1 remis, 1 porażka). Jedno jest jednak pewne - Motor łatwo się nie podda i będzie walczył o 3 punkty, ponieważ derby rządzą się swoimi prawami.
Już w drugiej minucie spotkania sytuację stwarzają gospodarze, w środku pola Martyn Michalak przejmuje piłkę, oddaje strzał, który obronił bramkarz, do dobitki dopada Szymon Licznerski, ale górą również golkiper Constractu, który interweniował na rzut rożny. Od tego momentu, aż do końca pierwszej połowy wyraźną przewagę mają goście. W 14 minucie świetne dośrodkowanie posyła Samuel Grubalski, a niepilnowany Paweł Ewertowski strzałem głową wyprowadza gości na prowadzenie. W 24 minucie Constract przeprowadza świetną akcję lewą stroną boiska, w wyniku której skuteczny strzał oddaje Jakub Banach i goście mają już dwubramkową przewagę. Chwilę później ten sam zawodnik po kolejnej dobrze skonstruowanej akcji strzela gola na 0-3. Goście w krótkim odstępie czasu wypunktowali Motor i zasłużenie prowadzą, a przed przerwą mogli podwyższyć na 4-0, lecz na pustą bramkę z najbliższej odległości nie trafił Jakub Szczepański.
Do przerwy wynik to 3-0 na gości, którzy dotychczas wywiązują się z roli faworyta wzorowo.
W przerwie zmiany przeprowadza trenerzy obu zespołów. W Motorze schodzą Szymon Licznerski i Sebastian Skolimowski, wchodzą Igor Chyrzyński i Bartosz Aranowski, a w Constracie w miejsce Jakuba Szczepańskiego wchodzi Adrian Szantyr.
W drugiej połowie obraz gdy praktycznie nie uległ zmianie. Już w 50 minucie Samuel Grubalski wykorzystuje rzut karny i goście w tym momencie są już niemal pewni wygranej. Motor jednak się nie poddaje i w 61 minucie zdobywa swoją pierwszą bramkę - również z rzutu karnego. Strzelcem Bartosz Kuczyński. Pod koniec meczu Motorowi udaje się jeszcze stworzył sytuację - pojedynek na lewej stronie boiska wygrywa Bartosz Aranowski, dogrywa piłkę do Szymona Wrońskiego, lecz dobrze zorganizowana obrona gości nie pozwala na strzelenie drugiej bramki. Mecz kończy się pewnym i zasłużonym zwycięstwem Constractu 4-1, który pokazał dziś wysoką klasę piłkarską i nie pozostawił żadnych złudzeń Motorowi.
Jędrzej Świątkowski
zdjęcia Paweł Jakubowski
