Constract w Finale Pucharu Polski

Opublikowano:

Kolejne wielkie święto futsalu odbyło się w hali OSiR w Lubawie. W dniu dzisiejszym rozegrano drugi mecz półfinałowy Pucharu Polski pomiędzy Piast Gliwice a Constract Lubawa. Przy komplecie publiczności, mimo wcześniejszych apeli klubu z Gliwic, spotkanie odbyło się w znakomitej atmosferze i było transmitowane na żywo.

Piast w pierwszym meczu uległ na własnym parkiecie 3:5, ale znając charakter tej drużyny, można było się spodziewać walki do samego końca. Już w 7. sekundzie spotkania padła bramka dla gości — po błędzie Heldera do siatki trafił Micum i było 0:1.

W 6. minucie Adriano Lemos był bliski wyrównania, jednak nie trafił do bramki. Kilka minut później oddał bardzo ładny strzał, ale Michał Widuch kapitalnie obronił jedną ręką. Bliski zdobycia gola był również Mataja,po  podaniu Pedrinho, a następnie interweniował bramkarz gospodarzy.

W ostatniej akcji pierwszej połowy Widuch obronił jeszcze strzał Kacpra Sendlewskiego i do przerwy utrzymał się wynik 0:1.

W drugiej połowie goście stwarzali wiele groźnych sytuacji, jednak bramkarz gospodarzy długo zachowywał czyste konto. W 36. minucie Dussar miał świetną okazję, ale nie trafił do bramki. Kilka strzałów oddał również Savio, lecz nie sprawiły one większych problemów Widuchowi. 

W drugiej połowie goście stwarzali wiele groźnych sytuacji, jednak bramkarz gospodarzy długo zachowywał czyste konto. W 36. minucie Dusar miał świetną okazję, ale nie trafił do bramki. Kilka strzałów oddał również Savio, lecz nie sprawiły one większych problemów Widuchowi.

W 32. minucie Widuch otrzymał żółtą kartkę. Końcówka spotkania była niezwykle emocjonująca — gościom brakowało jednej bramki do awansu do finału. Zdecydowali się na grę z lotnym bramkarzem, jednak gospodarze skutecznie się bronili. W jednej z kontr Rivaldi trafił prosto w Widucha.

Mimo licznych prób goście nie zdołali wyrównać i wynik 0:1 dał awans drużynie z Lubawy, która w finale zmierzy się z Rekord Bielsko-Biała. W mojej ocenie bohaterami dzisiejszego spotkania byli bramkarze — Michał Widuch oraz Gozi. (mz)  

foto Paweł Jakubowski