Drużynie Constract Lubawa pozostał ostatni mecz w grupie B. Niestety wcześniej przegrali dwa spotkania, a na zakończenie fazy grupowej przyszło im zmierzyć się z zespołem, który wygrał wszystkie swoje mecze – Rekord Bielsko-Biała. Mieliśmy jednak nadzieję, że w ostatnim występie zawodnicy z Lubawy pokażą się z dobrej strony. Dwie wcześniejsze porażki mogły być jedynie wypadkiem przy pracy. Taki jest sport – nie wolno się załamywać.
W drużynie U-19 występowali głównie zawodnicy z rocznika U-17, którzy wywalczyli brązowy medal podczas Młodzieżowe Mistrzostwa Polski U-17 w Futsalu w Bielsku-Białej. Jedynym starszym zawodnikiem był Samuel Grubalski. Patrząc na składy Rekordu, również tam w podstawowym składzie występowało kilku zawodników z drużyny U-17. Nie jest to jednak usprawiedliwienie – odpowiedzialność nie spoczywa na zawodnikach, lecz na sztabie szkoleniowym.
Pierwsza połowa wieczornego spotkania przebiegała zupełnie inaczej niż dwa poprzednie mecze. „Konstruktorzy” byli bliscy zdobycia bramki w końcówce, jednak Jaskulski nie trafił do siatki.
W drugiej połowie Jana Rutkowskiego zastąpił Kornel Projs, który obronił dwie groźne piłki. Chwilę później wyszedł jednak na przedpole i niefortunnie podał do zawodnika gości, a ten skierował piłkę do pustej bramki. W tej samej minucie „rekordziści” podwyższyli prowadzenie na 0:2. W 8. minucie, po trzecim faulu, zawodnicy z Bielska-Białej zdobyli kolejną bramkę na 0:3.
Podobnie jak w dwóch poprzednich spotkaniach, zawodnicy z Lubawy zdecydowali się na grę z lotnym bramkarzem. W ostatniej minucie meczu lotny bramkarz -Jaskulski sfaulował zawodnika Rekordu, co skutkowało przedłużonym rzutem karnym i ustaleniem wyniku na 0:4.Takim rezultatem zakończyło się ostatnie spotkanie w fazie grupowej. (mz)
foto Paweł Jakubowski