Po dramatycznym, przegranym 3:4 meczu z Dragon Bojano młodzi zawodnicy Constract Lubawa U-19 stanęli przed kolejnym wyzwaniem w turnieju MMP. Ich rywalem była drużyna FC Warriors Słomniki, która w pierwszym spotkaniu uległa Rekord Bielsko-Biała 1:6.
Aby zachować realne szanse na awans do dalszej fazy rozgrywek, „konstruktorzy” musieli wygrać oba pozostałe mecze. Przy wyrównanym poziomie grupy zadanie to zapowiadało się jednak bardzo trudne.
Dzisiejsze spotkanie rozpoczęło się podobnie jak wczorajsze – od szybko straconej bramki. Już w pierwszych minutach goście objęli prowadzenie 0:1. Trudno zrozumieć, dlaczego broniąca tytułu mistrza Polski drużyna w tej kategorii wiekowej tak często traci gole w początkowych fragmentach meczu.
W 7. minucie, po rzucie rożnym, zawodnicy ze Słomnik podwyższyli prowadzenie na 0:2. Mimo dwubramkowej straty gracze z Lubawy próbowali zagrozić rywalom, jednak ich akcjom brakowało koncepcji i dokładności. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:2, a bramkarz gości praktycznie nie był zmuszony do poważniejszych interwencji.
Druga połowa również nie rozpoczęła się po myśli gospodarzy. Już w 2. minucie rywale wykonywali rzut wolny z około 12 metrów i pięknym strzałem podwyższyli prowadzenie na 0:3.
W dalszej części meczu ożywienie w grze Constractu wprowadziły dokładne podania Samuela Grubalskiego – jedynego zawodnika z tej kategorii wiekowej w zespole – jednak brakowało szczęścia i skuteczności w wykończeniu akcji. W końcówce spotkania „konstruktorzy” zastosowali manewr z lotnym bramkarzem, podobnie jak dzień wcześniej, i na dwie minuty przed końcem zdobyli kontaktową bramkę- Wiśniewski. Chwilę później kapitalnym strzałem popisał się Samuel Grubalski, zmniejszając straty do 2:3. Do wyrównania zabrakło już tylko jednego trafienia, ale czasu było zbyt mało.
Spotkanie zakończyło się porażką 2:3. Constract Lubawa rozegra jeszcze mecz o przysłowiową pietruszkę z Rekordem Bielsko-Biała, jednak nawet zwycięstwo nie da im awansu do dalszej fazy turnieju.
W mojej ocenie w drużynie U-19 zabrakło większej liczby zawodników z tej kategorii wiekowej. Samuel Grubalski był solidnie pilnowany – momentami na pograniczu faulu – a Grzegorz Szauer, mimo dobrej gry, również miał niewiele miejsca na boisku przy rosłych rywalach.
Pozostaje czekać na ocenę występu zespołu U-19 przez trenera Łukasza Żebrowskiego. (mz)