Pucharowa środa – 1/8 finału Pucharu Polski w futsalu: Constract Lubawa - WeMet Gmina Sierakowice 3:1

Opublikowano:
W ramach 1/8 finału Pucharu Polski w futsalu zmierzyły się dwie drużyny Fogo Futsal Ekstraklasy – Constract Lubawa oraz We-Met FC Gmina Sierakowice.

Drużyna Constractu w ostatniej kolejce ligowej pokazała, że mierzy wysoko w tegorocznych rozgrywkach. Lubawianie pewnie pokonali Legię Warszawa i obecnie zajmują 3. miejsce w tabeli. Z kolei zespół z Sierakowic plasuje się na 6. pozycji.

Przed rozpoczęciem spotkania odbyła się uroczysta dekoracja brązowych medalistów Młodzieżowych Mistrzostw Polski U-17 w futsalu. Wyróżnienie otrzymał również Dawid Mataja – zawodnik Constractu oraz reprezentant Chorwacji, która zdobyła brązowy medal podczas Mistrzostw Europy w futsalu.

Mecz od początku był bardzo dynamiczny. Już w pierwszych minutach Gabriel dwukrotnie był bliski zdobycia bramki, jednak zabrakło skuteczności. Chwilę później groźną akcję stworzyli goście – po strzale Ostraka świetnie interweniował Gozi.

W 6. minucie pięknym strzałem popisał się Sendlewski. Bramkarz Morykyshka odbił piłkę, lecz przy dobitce Sebastiana Grubalskiego był już bezradny – 1:0 dla gospodarzy. W 7. minucie kapitalnie uderzał Pedrinho, ale golkiper gości ponownie stanął na wysokości zadania. Minutę później Gozi dalekim wyrzutem uruchomił Adriano, który strzałem głową podwyższył prowadzenie na 2:0.

W 11. minucie Beleu sfaulował Sendlewskiego. Po rzucie wolnym Pedr Pereira zdobył trzecią bramkę dla Constractu. Goście również mieli swoje okazje – groźnie uderzali m.in. Beleu i Freitas, jednak brakowało im skuteczności. W ostatniej minucie pierwszej połowy Freitas brutalnie sfaulował Savio i został ukarany żółtą kartką.

Końcówka pierwszej części gry była nerwowa – pojawiło się dużo fauli i niepotrzebnych emocji. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Constractu Lubawa 3:0.  

Druga połowa spotkania rozpoczyna się niespodziewanie bramką dla gości po strzale Belau. Gospodarze nie spodziewali się straty bramki i zaczęli popełniać błędy. W drużynie gospodarzy pokazuje się Dawid Mataja. 27 minuta kapitalny strzał po kontrze Braian Mera i świetnie broni Gozi. Pierwsze 10 minut drugiej połowy to przewaga gości. W 31 minucie Mateusz Madziąg otrzymuje żółty kartonik za brzydki faul. 32 minuta Savio bliski zdobycia bramki, ale bramkarz obronił. W tej samej minucie zółty kartonik otrzymuje Pereira. Brak skuteczności obu drużyn w tym okresie gry.

Końcówka spotkania to gra gra lotnym bramkarzem Ostrakiem. Beleu za zagranie ręką otrzymuje 2. żółtą kartkę w konsekwencji czerwona i goście na dwie minuty grają w osłabieniu. Mataja zagrywa kilka razy do Savio, ale ten nie potrafi celnie strzelić. Gospodarze grając z przewagą nie potrafili wykorzystać sytuacji. Spotkanie kończy się wynikiem 3:1, ale druga połowa była słabsza w wykonaniu gospodarzy.

W mojej ocenie najlepszym zawodnikiem spotkania był bramkarz gospodarzy Gozi.  (mz)

fot. Paweł Jakubowski