CONSTRACT LUBAWA – GI MALEPSZY ARTH SOFT LESZNO 6:3 (2:1)

Opublikowano:

Constract Lubawa wygrał 6:3 z GI Malepszy Arth Soft Leszno w drugim meczu półfinału fazy play-off i wyrównał stan rywalizacji. O wszystkim zadecyduje trzeci mecz jutro o godz. 18:00.

Jeśli ktoś myślał, że drugie spotkanie półfinałowe między Constractem Lubawa i GI Malepszy Arth Soft Leszno będzie wyglądać podobnie, jak to w Lesznie, a pierwszych bramek doczekamy się dopiero w drugiej połowie, mógł zostać szybko pozytywnie zaskoczony.

Wynik już w 4. minucie spotkania otworzył Claudinho. Piłkę zagrał mu powracający po kontuzji Pedrinho, zaś sam Brazylijczyk poradził sobie z rywalem na plecach i pokonał stojącego w bramce Anttiego Koivumakiego.

Leszczynianie próbowali odpowiedzieć. Blisko byli m.in. Serhii Malyshko, Oleksandr Kolesnykov czy sam Koivumaki, ale zdecydowanie najbliższej był Kolumbijczyk Daniel Gallego, który po wrzutce z rzutu rożnego przed pole karne uderzył w słupek bramki Victora Lopeza.

Więcej szczęścia miał Pedrinho. Popularny Czarodziej z Kraju Kawy tradycyjnie już zszedł z lewego skrzydła na środek boiska, oddał niesygnalizowany strzał, a piłka nabrała na tyle dziwnej rotacji, że wpadł tuż przy prawym słupku.

Przyjezdni tuż przed prezerwą co prawda złapali kontakt za sprawą Viacheslava Kozehmiaki, ale były to tylko dobre złego początki. Po zmianie stron najpierw na listę strzelców wpisał się Adriano Lemos po asyście Pawła Kaniewskiego, a następnie to samo zrobił już sam reprezentant Polski i z wyniku 2:1 błyskawicznie zrobiło się 4:1.

Nie minęło wiele czasu, a z bramki cieszył się również Maciej Jankowski, korzystając z podania wzdłuż bocznej linii boiska od Kacpra Sendlewskiego, a całości druga bramką dopełnił Pedrinho.

Goście próbowali zmniejszyć straty i powstrzymać napór rywali grą w przewadze, ale dwie bramki Rajmunda Siecli na niewiele się zdały. Constract wygrał 6:3, wyrównał stan półfinałowej rywalizacji i wszystko rozstrzygnie się już jutro o godz. 18:00.

Bramki: Claudinho 4, Pedrinho 14, 28, Adriano Lemos 21, Paweł Kaniewski 22, Maciej Jankowski 24 – Viacheslav Kozhemiaka 18, Rajmund Siecla 36, 38.

Fot. Paweł Jakubowski i mz

Fogo Futsal Ekstraklasa