W hali widowiskowej przy ul. Św. Barbary w Lubawie rozegrano mecz drugiej kolejki FOGO Futsal Ekstraklasy. Constract Lubawa podejmował beniaminka – drużynę Futsal Świecie. Gospodarze mieli za sobą zwycięstwo z Ruchem Chorzów, natomiast goście przegrali w pierwszej kolejce z Legią Warszawa. Choć faworytem tego starcia był Constract, futsal po raz kolejny pokazał swoją nieprzewidywalność.
Już w 30. sekundzie spotkania goście objęli prowadzenie po efektownym zagraniu piętą Matheusa Da Silvy. W 13. minucie Inatio był bliski podwyższenia wyniku, ale jego strzał głową obronił Gutta. Constract miał swoje okazje – najbliżej wyrównania był Kacper Sendlewski, lecz świetnie spisał się bramkarz Świecia, Bartosz Piotrowski.
Końcówka pierwszej połowy należała do gości. Po żółtej kartce dla Pedrinho sędzia podyktował rzut karny przedłużony, który pewnie wykorzystał Da Silva , zdobywając swoją drugą bramkę. Chwilę później arbitrzy odgwizdali kolejny przedłużony rzut karny, tym razem po faulu Szymona Licznerskiego. Gutta wyczuł intencje strzelca i obronił. Do przerwy jednak gospodarze przegrywali 0:2 i ich gra pozostawiała wiele do życzenia – chaos, niecelne strzały i proste błędy.
Druga połowa zaczęła się od szturmu Constractu, ale Piotrowski bronił instynktownie. Sytuacja gospodarzy skomplikowała się jeszcze bardziej po czerwonej kartce dla Adriano (dwie żółte). Grając w przewadze, goście zdobyli trzecią bramkę po pięknym uderzeniu Zaręby.
Lubawianie nie zamierzali się poddawać. W 25. minucie po akcji Pedrinho gola kontaktowego zdobył Bruno Cintra (1:3). Constract ruszył do ataku, ale bramkarz Świecia bronił kapitalnie. W 38. minucie Dener strzelił drugą bramkę dla gospodarzy, którzy wycofali bramkarza (2:3). Końcówka była niezwykle emocjonująca – gospodarze mogli wyrównać, ale zabrakło skuteczności.
Ostatecznie Futsal Świecie sprawił niespodziankę, wygrywając 3:2. Bohaterem meczu został bez wątpienia Bartosz Piotrowski – bramkarz gości, który kilkukrotnie ratował swój zespół w kluczowych momentach. (mz)
foto Kamil Szostek