FUTSAL CLUB KARTUZY - CONSTRACT LUBAWA 1:5 - Lubawa / e-Lubawa

FUTSAL CLUB KARTUZY - CONSTRACT LUBAWA 1:5

Opublikowano:

Dziś, 14 stycznia, piłkarze I ligi wznowili swoje rozgrywki ligowe. W telewizji internetowej KP Sport - transmitującej widowiska sportowe z całej Polski, mogliśmy obejrzeć na żywo mecz 12. kolejki 1 Polskiej Ligi Futsalu:  CONSTRACT LUBAWA - FUTSAL CLUB KARTUZY.

Początek spotkania nie układał się pomyślnie dla Constractu. W piątej minucie gospodarze - FC Kartuzy, objęli prowadzenie po strzale Michała Papiny. Później było już tylko lepiej. Lubawianie trafiali 4 razy: 3x Paweł Ossowski, 1x Sebastian Grubalski. Jedna bramka samobójcza. Constract wygrywa na wyjeździe 5:1. (mz)

Realizacja zadań taktycznych zdecydowała. Pewne zwycięstwo w meczu o 6 punktów. FC KARTUZY : KS CONSTRACT - 1:5

Bramki: 5. M. Papina (Groth) – 14. Grubalski, 15. Groth (sam.), 32. Ossowski, 39. Ossowski, 39. Ossowski

Kartki:   38. M. Papina (Ż)

FC Kartuzy: Pytka (P. Kąkol) – Wróbel, Węsiora (C), J. Kąkol, Kordyl – Hinca, Piór, Groth, M. Papina, D. Papina, Bielicki, Klaman, Ustowski

Trener: Jakub Hoffmann

KS Constract Lubawa: Bondarenko (C) (Zelma) – Kaniewski, Grubalski, Wolski, Sass – Karbowski, Mederski, Szczepaniak, Wasiak, Ossowski, Sadowski, Raszkowski, Jarzembowski

Trener: Dawid Grubalski, Damian Jarzembowski

Każdy, kto zna układ ligowej tabeli wiedział jak ważne to spotkanie w perspektywie całej rundy. Można było wygrać, odetchnąć i odsunąć na dystans jednego z pretendentów o najwyższe lokaty. Żeby to zrobić rzecz jasna trzeba było wygrać to spotkanie. Tylko, jak?

Atuty przeciwnika trudne do zneutralizowania, bo choć wiadomo, Kartuzy ofensywą stoją to mają mają też szereg innych atutów wynikających głównie z umiejętności występujących tam zawodników no i szczęście beniaminka.

Przechodzimy jednak do tego, co działo się na boisku. Początek z naszego punku widzenia był raczej planowy. Można było spodziewać się mocnego początku ze strony gospodarzy. Może nie spodziewaliśmy się, że tak łatwo stworzą sobie sytuacje, ale cóż to nie miał być łatwy mecz. Stał się trudny, kiedy po świetnym zamknięciu akcji z prawej strony piłkę do bramki skierował Michał Papina.

Można powiedzieć, że zaczęliśmy spotkanie od 0:1. Zimny prysznic na początku się jednak przydał, było jasne, że bez konsekwentnej twardej obrony stracimy kolejne bramki. Kolejne minuty pokazała jednak, że mamy pomysł na powstrzymanie rywala i choć, Bondarenko jeszcze był zatrudniany kilka razy pierwsze natarcie zostało powstrzymane.

Rozochoceni gospodarze może trochę za wszelką cenę próbowali powiększyć prowadzenie, a może po prostu to jest ich styl. W każdym bądź razie zawiódł bo to my wykorzystując ich błędy zdobyliśmy dwie kolejne bramki najpierw w akcji 2 na 1 płaskim strzałem wyrównał Sebastian Grubalski, a chwilę później naszych napastników wyręczył Groth, samobójczym trafieniem dał nam prowadzenie. Do końca pierwszej połowy walka przeniosła się nieco do środka boiska, ilość akcji podbramkowych nie była już tak duża jak na początku i to Constract zdobywał optyczną przewagę.

W drugiej części było już dużo spokojniej, zespól jakby wyciągnął wnioski z pierwszej połowy i nie dopuszczał do tworzenie sytuacji pod bramką Bondarenki. FC Kartuzy wyglądały na nieco bezradne trudno się dziwić, jeśli w pierwszej rundzie beniaminek strzelał minimum 3 bramki w meczu.

To co nie udawało się Kartuzom udało się Pawłowi Osowskiemu, bramka na 3:1 dała spokój i kontrolę nad meczem. Gospodarzom nie pozostało nic innego jak ryzykować i wycofywać bramkarza. Na niewiele się to jednak zdało, co prawda udało się kilka razy stworzyć zagrożenie raz piłka trafiła nawet w poprzeczkę, ale to wszystko, co udało się w tym meczu zawodnikom FC. Nie udało się znacznie więcej, bo po dwóch kolejnych błędach Paweł Ossowski skompletował hat-tricka, a zespół pewnie i zasłużenie zwyciężył 5:1.

Podsumowując, wola walki i konsekwencja w realizowaniu założeń zdecydowały, że doświadczenie wzięło górę nad radosnym futsalem prezentowanym przez gospodarzy. Trzeba oddać jednak, że to bardzo ciekawy i dobrze nastawiony zespół, który bez wątpienie będzie zbierał punkty w kolejnych spotkaniach. My cieszymy się, że nam już w tym sezonie nie zabierze. (dk)

Foto. Facebook Constract